R U Mine ?

***

Chyba staram się powiedzieć
Że muszę kategorycznie zakończyć
Wyobrażanie sobie spotkań, marzenia na temat kilku całych żyć
To nie fair, że nie jesteśmy gdzieś 
mogąc zachowywać się niegrzecznie przez całe dnie,
podczas wielkiej ucieczki, bez poczucia czasu i miejsca 
Ona jest promykiem nadziei 
Pnącym się na moje pożądanie

Szaleję, ponieważ nie tutaj chcę być
A satysfakcja jest jak odległe wspomnienie
I nie mogę się powstrzymać
Chcę tylko słyszeć, jak pyta „Czy jesteś mój?”

***

Luty będzie mój! Mój i tylko mój. Chcę wreszcie zacząć żyć. Dla siebie, zgodnie z własnymi poglądami. Bez konieczności patrzenia na innych. Nie chcę, by moje życie przeżył ktoś inny. Tak wiele straciłam. Czasu nie cofnę. Nie chcę. Przeszłość się nie liczy. Spoglądajmy śmiało w przyszłość. Nie chcę bać się kolejnego kroku. Będę robić kolejny i kolejny, i jeszcze jeden. Aż zajdę na szczyt. Odnajdę w sobie te pozytywne cechy. Kończę z wyszukiwaniem kompleksów. Jestem, to jestem. 

Widzisz we mnie niedoskonałości? 

Nie potrzebuję cię w takim razie.

Dobranoc !

♥♥♥

22 wyzwania

Każdy z nas, kiedyś, w swej główce, układał plany.Mam tu na myśli te noworoczne postanowienia, które łamaliśmy przy pierwszej lepszej okazji. Ileż to ja moich takich postanowień zmarnowałam. Za niektóre nawet się nie zabrałam do realizacji. Nawet nie spróbowałam. Nie wykazałam ani odrobiny zainteresowania. Więc po co to wszystko? Tak dla picu? Bo zawsze się je robi? Bo wpadliśmy w rutynę?

W tym roku nie miałam żadnych noworocznych postanowień. Uf! Jedo zmartwienie z głowy. Za to przychodzę tu z mą listą 22 celi do spełnienia.

Dlaczego teraz przychodzę z moją listą?
Dlaczego jest ich właśnie 22?
Dlaczego to cele a nie marzenia?
Wypadałoby odpowiedzieć na powyższe pytania. Są dość banalne.
Po pierwsze– moje postanowienia noworoczne już dawno przestałyby istnieć. Wystarczyłaby jedna kostka czekolady, jeden cukerek i bum, załamanie. To są cele roczne. Chciałabym je zrealizować właśnie w tym roku. Niech ten rok będzie dobrym dla mnie!
Po drugie– magiczna liczba 22. A może jedak zwykła? Fakt faktem w lutym będę obchodzić swoje 22 urodziny. I wszystko jasne ;p
Po trzecie– cele się spełnia, realizuje a marzenia? Często to tylko marzenia, nie ruszamy niczym by je spełnić. Są bo są.
Lecimy z listą:
1.Zgubić 10 nadprogramowych kilogramów.
2.Asertywniejsza i pewniejsza siebie z dnia na dzień.
3. Praca ( zdobyć ją).
4.Wypić kawę na krakowskim rynku.
5. Obejrzeć 30 filmów.
6.Przeczytać 20 książek.
7.Oszczędzić 5 tys. zł do końca grudnia.
8.Odbyć dodatkową praktykę.
9.Ograniczyć czas spędzany bezproduktywnie na komputerze.
10.Wybielić zęby.
11.Dermatolog!
12. Zdać sesje zimową i letnią w przedterminach ( a jeśli ich nie ma to w pierwszych terminach).
13.Trzynastka bywa pechowa, dam sobie spokój 😉
14.Przynajmniej jedną nogą być w innym kraju.
15.Zrozumieć chemie.
16.Poznać i zapamiętać 200 nowych słówek z niemieckiego i hiszpańskiego.
17.Tenis, tenis, tenis ♥
18. Zagrać w totolotka.
19.Zjeść sushi.
20.Dostać list. Prawdziwy.Nie żaden e-mail tylko prawdziwy list na prawdziwym papierze, w prawdziwej kopercie.
21.Podszkolić się w jeździe na rolkach.
22.W okresie letnim przejechać minimum 500 km na rowerze.
 Łatwo zauważyć, iż niektóre są do zrealizowania od tak. W sekundzie. Inne zaś wymagają dłuższego okresu czasu, jeszcze inne mojej chęci i zaangażowania.
Podciągam rękawy i biorę się za odhaczanie mej listy!
Do zo ba!